Posty

Bierzemy na warsztat „Zemstę” Aleksandra Fredry

Obraz
autor: Agata Wrotkowska Omawianiu kolejnej lektury przez klasy siódme przyświecały słowa Alberta Einsteina: „Kreatywność to inteligencja, która dobrze się bawi”. Postanowiłam wziąć sobie do serca słowa wielkiego fizyka i tak zaplanować zajęcia dotyczące „Zemsty” Aleksandra Fredry, aby młodzież mogła wykorzystać swój potencjał. Na początku zaskoczyłam uczniów prośbą, aby tym razem każdy z nich SAMODZIELNIE ZAPROJEKTOWAŁ KARTĘ PRACY na cały cykl zajęć. Mieli wykorzystać ryślenie, które od dawna gości na lekcjach języka polskiego w naszej szkole. Do tej pory karty otrzymywali ode mnie lub tworzyliśmy je wspólnie na tablicy. Tym razem uznałam, że najwyższy czas na zmianę, że należy wykorzystać twórczo wyobraźnię młodzieży. Uczniowie otrzymali ogólne wytyczne – mieli stworzyć na karcie pracy miejsce na elementy świata przedstawionego (czamiebowy), komizm oraz cechy dramatu. Miałam nadzieję, że to ja czegoś nauczę się od moich uczniów, że podpatrzę ciekawe i niebanalne rozwiązania i … n...

Szpital chorych słów i sanatorium wyleczonych zdań.

Obraz
autor: Małgorzata Róg Sposobów na ćwiczenie ortografii i doskonalenie umiejętności pisania jest mnóstwo. za: Netlinguist W klasie  IV sprawdza się SZPITAL CHORYCH ZDAŃ ORAZ SANATORIUM WYLECZONYCH ZDAŃ.  A wszystko zainspirowane "Akademią Pana Kleksa" Jana Brzechwy. To tam przecież był Szpital Chorych Sprzętów.  W czasie poprawiania prac pisemnych moich uczniów wypisuję na białych paskach papieru zdania, słowa, które są "chore". Wkładam  do SZPITALA. Potem na lekcji wyjmuję te karteczki, czytam, a uczniowie odpowiadają na pytanie: "Na co jest chore to zdanie?" "Leczymy" je i odkładamy do SANATORIUM WYLECZONYCH ZDAŃ.

Jak można wprowadzić rodzaje zdań, a przy okazji uczyć sztuki przemawiania?

Obraz
autor: Małgorzata Róg Wypowiedzenia dzielimy na pytające, oznajmujące, rozkazujące, wykrzyknikowe.   Wszyscy znamy tę regułkę. Co zrobić, żeby uczniowie zastosowali tę wiedzę w praktyce. A może by tak zaprosić ich na biurko, zerwać zasłonę, dać czas na przygotowanie apelu do słuchaczy i.....do dzieła. Kto przekona do swoich racji kolegów i koleżanki przy pomocy zdań pytających, rozkazujących i oznajmujących?  Oj trzeba było się postarać. Publiczność bardzo wymagająca dała jednak możliwość rozwinąć skrzydła tym najbardziej elokwentnym. Oto wspomnienie:

Zamieńmy się miejscami - "Juniper Berry i tajemnicze drzewo"

Obraz
autor: Marta Wąsik Często zachęcam uczniów, by sami poprowadzili lekcje i zawsze takie zajęcia wypadają rewelacyjnie. Najlepiej sprawdza się to przy lekcjach powtórzeniowych albo podczas omawiania lektur. Ważne, by nie ograniczać dziecka, nie narzucać swojego scenariusza. Razem z uczniami poza lekturami proponowanymi przez podstawę programową wybieramy książki, które według nich warto przeczytać. I tak w szóstej klasie czytaliśmy wszyscy „Juniper Berry i tajemnicze drzewo” M. P. Kozlowsky’ego.  Powieść naprawdę godna polecenia, intrygująca, mądra, a jednocześnie lekka i przyjemna. Mówi o wartościach, jakie w życiu są ważne, o rodzinie, wolności i spełnianiu marzeń. Uczennica, która przygotowywała lekcję na temat lektury, zapytała, czy może zabrać nas na szkolne podwórko. Przedstawiła mi swój plan i oczywiście się zgodziłam. Realizując tematy związane z rodziną, sama chętnie wykorzystam jej pomysł. Dzieci najpierw przyglądają się drzewom i szukają s...

Twórcze pisanie!

Obraz
autor: Marta Wąsik  Do tych lekcji przygotowywałam się z książeczką zawierającą ćwiczenia w twórczym pisaniu „Jak pachnie oranżada?” Iwony Pastuszki z wydawnictwa GWO, która posłużyła mi za inspirację. Zadania pozmieniałam na potrzeby swoich uczniów.    Wszyscy uczniowie są bardzo kreatywni. U niektórych należy jednak tę cechę obudzić, dlatego zanim zabieramy się do pisania opowiadań, robimy sobie rozgrzewkę (na którą poświęcam lekcję albo dwie). Uczniowie po takich zajęciach sami nie mogą się doczekać, kiedy zabiorą się za pisanie. Nasze założenie: każdy pomysł jest dobry! Dziecko często narzeka na brak pomysłu, ale to przypadłość chwilowa. Trudno jednak nakłonić je, by w końcu samo wpadło na jakiś pomysł, dlatego warto na początek trochę jego pomysłowością posterować. Najpierw wymyślamy bohaterów, więc proszę o wskazanie dowolnego zawodu, jaki można wykonywać w życiu. Uczniowie podają policjanta, fryzjera, piosenkarza, weterynarza i wiele innych. Następnie...

Części mowy i kaboom

Obraz
 autor: Agata Wrotkowska Nauka gramatyki to ciężka praca! Wie o tym każdy uczeń. Wie też o tym każdy nauczyciel polonista ;-). Po przypomnieniu informacji o częściach mowy, rozrysowaniu ich na tablicy i żmudnym utrwaleniu, watro zadbać o komfort psychiczny uczniów i dać im się trochę rzeczonymi częściami mowy pobawić. Tak też uczyniłam. Najpierw na lekcję przyniosłam uczniom wydrukowaną z Printoteka.pl grę „Trzy w linii”, a na następne zajęcia wykonałam znaną szerszemu gronu polonistów grę „Kaboom”. Tę ostatnią nieco zmodyfikowałam wprowadzając dodatkowy patyczek Kaboom - ratunek. Ten, kto wylosował wspomniany patyczek miał szczęście, bowiem jeśli odpowiedział na pytania kolegów z grupy, mógł patyczek zatrzymać na mniej szczęśliwy czas. Gdy wyciągnął Kaboom, mógł, ale nie musiał wykupić się wspomnianym Kaboom – ratunek. Ta drobna modyfikacja wprowadziła dodatkowy ciekawy element do gry. Uczniowie zawzięcie polowali na Kaboom – ratunek ;-). Okazało się, że nauka nie poszł...

"Sposób na Alcybiadesa" na wieszaku

Obraz
    A dzisiaj czas na opis zajęć mojej koleżanki po fachu - Agaty Wrotkowskiej. Jest ona bardzo zdolnym i pełnym pasji nauczycielem. Zapewniam nie jest to ostatni wpis o lekcjach jej autorstwa. 😀       Internet to nieocenione źródło inspirujących pomysłów. Jeden z nich wykorzystałam podczas omawiania lektury „Sposób na Alcybiadesa”. Uczniowie klasy szóstej byli zaskoczeni nietypową prośbą. Poleciłam im, aby każdy z nich przyniósł na pierwszą lekcję razem z lekturą… wieszak. Nie zdradziłam jednak powodu. Następnego dnia od rana dopytywali: „Po co nam te wieszaki?” ;-), Zaintrygowani przybiegli na lekcję. Nowy pomysł na omawianie lektury chwycił od razu. I o to właśnie chodziło! Przypomniałam, że ostatnio, omawiając lekturę, robiliśmy lapbooki, teraz zrobimy coś innego. Wykonamy lekturę na wieszaku. Wystarczy tekst lektury, niepotrzebny w domu wieszak na ubrania, kolorowe kartki, pisaki, kredki i otwarty umysł. Reszty dokona wyobraźnia naszych podopi...