Posty

Powtórzenie z epoki romantyzmu w rękach uczniów

Obraz
Kolejny raz mogłam się przekonać, że oddanie uczniom lekcji we władanie przynosi wspaniałe efekty. Zaproponowałam swoim gimnazjalistom z klasy drugiej, aby wybrali formę powtórzenia z epoki romantyzmu. Podzieliłam klasę na dwuosobowe grupy i ruszyli do dzieła. Z wielką radością patrzyłam, jak dyskutują między sobą, jak przygotować się do powtórzenia. Dwie grupy połączyły siły, gdyż postanowili opracować stacje wiedzy, które przygotują w pobliskim parku zdrowia. Inna grupa przygotowała pudełko wiedzy, kolejna - koło fortuny, inna - grę siedem sekund, jeszcze inna domino, dwie dziewczyny opracowały na kahoocie quiz a ostatnia grupa -grę planszową. Jak widać, ile głów, tyle pomysłów. Opracowywali pytania, szukali informacji i współpracując świetnie się bawili.









Powstały wspaniałe dzieła:








Zaprezentowali swoje sposoby na powtórzenie przed innymi. Wspólnie wybrali grę - stacje w terenie i kolejnego dnia udaliśmy się na dwóch lekcjach do parku, aby uczniowie mogli  sprawdzić swoją wiedzę z e…

Rzeczuś i Czasuś uczą gramatyki!

Obraz
Lekcje o częściach mowy niestety nie napawają uczniów entuzjazmem. Nie lubią się się o nich uczyć, a lekcje gramatyczne uważają za najnudniejsze! Czas to zmienić! Tym razem niezwykłą lekcję wymyśliła nasza koleżanka ucząca w klasach I -III - Agata Wysocka - Boszko. Myślę, że można ten fantastyczny sposób wykorzystać na lekcji w klasie IV





Jako nauczycielka uczniów 7 i 6 - letnich niejednokrotnie stawiam sobie pytania, w jaki sposób przedstawić uczniom zagadnienia abstrakcyjne, czyli niekonkretne, trudne do zrozumienia. Właśnie z myśleniem abstrakcyjnym nauczyciele mają najwięcej dylematów, ponieważ uczniowie wciąż polegają na dobrze opanowanym myśleniu konkretno-wyobrażeniowym. Takimi nowymi pojęciami są między innymi pierwsze poznawane części mowy, czyli rzeczowniki i czasowniki. O ile same nazwy nie muszą pojawiać się na początku edukacji, o tyle rozpoznawanie i wyodrębnianie nazw rzeczy, osób, czy czynności powinno pojawić się w toku lekcji.
W związku z tym tematem moi uczniowie po…

Czas na powtórzenie lapbookową metodą- lektury gimnazjalne!

Obraz
Edukacja w gimnazjum dobiega końca. Wkrótce nasi trzecioklasiści rozpoczną kolejny etap swej szkolnej drogi - etap liceum. Postanowiłam przypomnieć uczniom lektury, które poznali przez trzy lata, w twórczy i uwielbiany przez nich sposób - wykonanie lapbooków.

Lapbook jest raczej znany nauczycielom, ale dla niewtajemniczonych krótko przedstawię, czym jest ta metoda.

Lapbook to w wolnym tłumaczeniu książka na kolanach. Uczeń umieszcza w swojej książeczce informacje, które uważa za istotne. Przykleja, podkreśla, wyróżnia kolorami, buduje skrytki i świetnie się bawi przy okazji ucząc. W wykonywaniu lapbooków nie ma ściśle określonych zasad. Najważniejsza jest tu wyobraźnia, twórcze wykorzystanie kolorowych  materiałów (kartek, kopert, post - itów)  i przedstawienie za ich pomocą wybranego zagadnienia.

Okazało się, że uczniowie świetnie zapamiętali przeczytane lektury, więc z opracowaniem swojego lapbooka nie mieli problemu.:)
Poniżej prezentacja kilku z nich:




Roślinko! Co z ciebie wyrośnie? Ha, ha, ha, a to zależy ode mnie): - opis

Obraz
autor: Małgorzata Róg

 Żeby uatrakcyjnić naukę redagowania opisu miejsca, wpadłam na pomysł, by połączyć to z działaniem. Wyszliśmy z uczniami przed budynek szkoły. znaleźliśmy mały kawałek ziemi, który nadawał się na ogródek. Spulchniliśmy ziemię, wsadziliśmy roślinki, podlaliśmy i teraz każdy ma wyobrazić sobie, co mu wyrośnie.





Jaka pojawi się za kilka miesięcy roślina? Kwiat, a może coś innego? To może być nawet roślina, jakiej nie widział jeszcze świat. Jutro ruszmy do pisania.






Uczeń – detektyw? A dlaczego nie? - "Dwanaście prac Herkulesa".

Obraz
autor: Agata Wrotkowska




Na początku obecnego roku szkolnego przeczytałam słowa, które wypowiedział Albert Einstein:
„Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć."
Stały się one motorem moich działań podczas omawiania w klasach siódmych książki Agathy Christie pt. „ Dwanaście prac Herkulesa”. Postanowiłam wykorzystać konwencję powieści kryminalnej i zamiast robić typową nudną kartkówkę z treści lektury, zamienić uczniów w detektywów. Na tablicy powiesiłam zdjęcia przedmiotów, które moim zdaniem wiązały się z treścią 12 zagadek, jakie zobowiązał się rozwikłać Herkules Poirot. Zadaniem moich detektywów było dopasować ilustrację do tytułu rozdziału i wyjaśnić ich związek (oczywiście można było korzystać z tekstu lektury!). Ponieważ wcześniej na lekcji przeczytaliśmy w całości mit o Heralkesie, detektywi…

Bierzemy na warsztat „Zemstę” Aleksandra Fredry

Obraz
autor: Agata Wrotkowska

Omawianiu kolejnej lektury przez klasy siódme przyświecały słowa Alberta Einsteina: „Kreatywność to inteligencja, która dobrze się bawi”. Postanowiłam wziąć sobie do serca słowa wielkiego fizyka i tak zaplanować zajęcia dotyczące „Zemsty” Aleksandra Fredry, aby młodzież mogła wykorzystać swój potencjał.
Na początku zaskoczyłam uczniów prośbą, aby tym razem każdy z nich SAMODZIELNIE ZAPROJEKTOWAŁ KARTĘ PRACY na cały cykl zajęć. Mieli wykorzystać ryślenie, które od dawna gości na lekcjach języka polskiego w naszej szkole. Do tej pory karty otrzymywali ode mnie lub tworzyliśmy je wspólnie na tablicy. Tym razem uznałam, że najwyższy czas na zmianę, że należy wykorzystać twórczo wyobraźnię młodzieży. Uczniowie otrzymali ogólne wytyczne – mieli stworzyć na karcie pracy miejsce na elementy świata przedstawionego (czamiebowy), komizm oraz cechy dramatu. Miałam nadzieję, że to ja czegoś nauczę się od moich uczniów, że podpatrzę ciekawe i niebanalne rozwiązania i … nie …

Szpital chorych słów i sanatorium wyleczonych zdań.

Obraz
autor: Małgorzata Róg

Sposobów na ćwiczenie ortografii i doskonalenie umiejętności pisania jest mnóstwo.




za:Netlinguist


W klasie  IV sprawdza się SZPITAL CHORYCH ZDAŃ ORAZ SANATORIUM WYLECZONYCH ZDAŃ.  A wszystko zainspirowane "Akademią Pana Kleksa" Jana Brzechwy. To tam przecież był Szpital Chorych Sprzętów.
 W czasie poprawiania prac pisemnych moich uczniów wypisuję na białych paskach papieru zdania, słowa, które są "chore". Wkładam  do SZPITALA. Potem na lekcji wyjmuję te karteczki, czytam, a uczniowie odpowiadają na pytanie: "Na co jest chore to zdanie?" "Leczymy" je i odkładamy do SANATORIUM WYLECZONYCH ZDAŃ.